To książka dla artystów, którzy chcieliby podczas urlopu przeistoczyć się czasem w ulicznego performera, ale nie wiedzą. jak to zrobić.


To książka dla ludzi, mających uporządkowane i stabilne życie zarobkowe, których ciekawi,

jak to jest być ulicznym artystą? Czy oni są normani?


To książka dla tych, którzy właśnie stracili pracę i naprawdę nie wiedzą, skąd wziąć pieniądze,

ale właśnie jest wiosna, a oni doskonale grają na gitarze i może, przez jakiś czas, to będzie po prostu ratunek?


A może performerski street art przerodzi się w wielki biznes, tak dobrym bowiem jest pomysłem biznesowym, przetestowanym w tysiącach spotkań z ludżmi? 

PODRĘCZNIK ULICZNEGO ARTYSTY

49 PLN

ZASPOKÓJ SWOJĄ
CIEKAWOŚĆ ZA

Początki

 Początki bywają trudne z powodów czysto psychologicznych. Nawet, jeśli jesteś sprawdzonym muzykiem, moment kiedy pierwszy raz stajesz na ulicy z instrumentem, a przed Tobą leży futerał lub koszyk, lub kubek, lub też coś innego, do czego, masz nadzieję, ludzie będą wrzucać ci pieniądze, ten moment wymaga przełamania pewnej bariery. Z tego powodu radzę Ci zacząć na ulicy lub w metrze. Pozwala to zachować większą anonimowość, a pierwsze zarobione pieniądze lub pierwsze oklaski przechodniów pomogą Ci poczuć się pewniej. 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Nie zawsze Twój podstawowy instrument jest tym najlepszym do grania na ulicy. Widzę pewną trudność w umieszczeniu fortepianu Steinwaya w metrze. Większość grajków wybiera gitarę, bo to instrument, który jednocześnie pozwala śpiewać. Jeśli jednak grasz na flecie lub saksofonie to wspaniale. Najważniejsze, żeby Twój instrument był dostosowany głośnością do miejsca, które wybrałeś na swoją scenę... 

Instrument

Twój instrument musi być na tyle głośny, żeby ludzie usłyszeli nie tylko że grasz, ale i co grasz, oraz na tyle stonowany, żeby obsługa pobliskich sklepów nie wezwała karetki pogotowia psychiatrycznego. Znam ludzi, którzy grali na ulicy na dużym zestawie perkusyjnym, ale działo się to już po zamknięciu okolicznych sklepów.

  Jeśli staniesz pośrodku deptaku i przez długie godziny będziesz grał w tym samym miejscu, pan pracujący w biurze na drugim piętrze, usłyszawszy Twojego bluesa (ulubionego) po raz szósty, zejdzie na dół żeby dać wyraz swojemu zniecierpliwieniu,. Albo nawet zadzwoni po policję. Zresztą deptaki handlowe również mają swoje godziny szczytu, więc nie przesadzaj, co jakiś czas przesuń się trochę dalej, znajdź nowe miejsce. Generalnie jedną z naczelnych zasad zawodowego ulicznego grajka – grajka z przekonania – jest być lubianym, nie tylko przez ludzi, którzy wrzucili Ci pieniądze, i być może nie spotkają Cię nigdy więcej w życiu, ale również przez tych, z którymi będziesz spotykał się po sąsiedzku podczas grania. 

 Jeśli jednak jesteś doskonałą flecistką o długich kasztanowych włosach, jeszcze dłuższych nogach i powalającym spojrzeniu, a do tego grasz Bacha ...

Repertuar

 

Pierwszy kawałek powinien być z zasady energetyczny, niezbyt długi i możliwie melodyjny. Nie zamykaj oczu, nie odjeżdżaj, bacznie podczas grania obserwuj ludzi i ich reakcję. Zawodowy grajek już pod koniec pierwszego numeru wie, do kogo podejdzie po pierwsze pieniądze. 

Kończy się pierwszy numer. Klaszczą. To super, ale nie zdarza się zbyt często. Zwykle to Ty musisz ich zachęcić, wciągnąć w zabawę. To nieledwie tak samo ważne, jak Twój występ. To po prostu dalsza część występu. 

  Umiem doprowadzić do tego, że to kelnerzy klaszczą jako pierwsi, zachęcając tym samym ludzi do aplauzu. Nie jesteś jeszcze takim zawodowcem i nie grasz tej samej knajpy po raz n-ty, nie wypiłeś jeszcze z obsługą kilku szybkich tequili po zamknięciu, nie opaliłeś ich a ostatnich papierosów, nie prosili Cię jeszcze o to, żebyś zagrał ich ulubiony kawałek. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pamiętaj, najważniejsza jest swoboda. Im bardziej widzą, że doskonale się bawisz, wciągając ich w zabawę, tym lepiej. Nawet, jeśli Ty wiesz, że jesteś „w pracy”, Twoja publiczność nie może tego odczuć. A jeśli przydarzy się, że nawet Twoja zachęta nie wywoła reakcji, nie zrażaj się, a przede wszystkim nie okazuj tego, zapowiedz następny kawałek i do roboty. Brak aplauzu może oznaczać, że niefortunnie wybrałeś pierwszy numer. Może więc czas na całkowitą zmianę klimatu?...

Dzieci

Dzieci zwykle są najlepszymi sprzymierzeńcami grajka. Są ciekawe, jak wygląda Twój instrument, oglądają go ze wszystkich stron, maluchy pociesznie zaczynają tańczyć w rytm Twojej muzyki. Jeśli grasz na ulicy, potrafią zatrzymać rodziców, w ogródku zaś rozczulić wszystkich siedzących tam gości. Część czułości skierowanej w stronę dzieci spłynie i na Ciebie. Jesteś bowiem w tym momencie katalizatorem, płaczący bachor właśnie zmienił się w roześmiana tancereczkę, a kotlet z kartofelkami smakuje lepiej nie tylko rodzicom, ale i wszystkim pozostałym...

Metro

 

Kiedy grasz w metrze lub na ulicy, jedynym wyznacznikiem (poza porą dnia, pogodą, ogólną atmosferą miejsca, porą roku itd.) tego, czy właściwe dobrałeś repertuar – jest zawartość Twojego koszyka pod koniec grania. Oczywiście nie musisz starać się wyróżniać za wszelką cenę. Jeśli Twoim instrumentem jest akordeon to możesz po prostu grać na nim cygańsko-węgierskie czardasze. Ważne, by być przy tym autentycznym. Ludzie wyczują to przez skórę...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

4. 

WOLISZ ZAPŁACIĆ PRZELEWEM NA KONTO?

OCZYWIŚCIE!

Zrób przelew na konto 

Wojciech Kubiak

20 1160 2202 0000 000262482056

tel: +(48) 519 144 349

Europe

  • White Facebook Icon
  • White LinkedIn Icon
  • White Instagram Icon
  • White Twitter Icon
FilmFreeway logo.png
tumblr-logo_318-41096.jpg
fandalism logo.png
soundcloud logo.png

Photos: Dominik Malik, Piotr Obal, Jarosław Blusiewicz

© 2018 by Wojtek Kubiak.